Codzienność

Zawsze lubiłem podróżować, a odkąd zrobiłem prawo jazdy, jak większość chłopaków, wykorzystywałem okazję żeby zasiąść za kierownicą. Ta tendencja nasiliła się jak kupiłem swój pierwszy samochód za swoje własne pieniądze. W odstawkę poszedł rower, czy pójście po prostu gdzieś na nogach, na rzecz szybkiego przemieszczania się. I tak było do nie dawna, z tą różnicą że zauważyłem jak tracę okazje do uchwycenia momentów.

Coraz częściej za kierownice siada moja żona jak gdzieś jedziemy, ja natomiast na miejscu pasażera, przede wszystkim relaksuje się i też, co naturalne, wypatruję okazji do zrobienia jakiegoś ciekawego zdjęcia.

Oczywiście nie robię tego telefonem, jeśli chodzi o robienie zdjęć to rzadko używam w tym celu telefonu, za to często biorę ze sobą aparat. W tym celu kupiłem plecak z przeznaczeniem na miejskie wypady, aby bezpiecznie i wygodnie go przenosić i mieć pod ręką. Plus taki plecaka że poza samym aparatem mogę do niego włożyć coś ekstra, jak wodę, przekąski, dodatkową bluzę czy jakieś nieduże zakupy.

„Jednym z najważniejszych zadań fotografa jest dokumentowanie życia rodzinnego”

Ale nie chodzi za każdym razem jak gdzieś wychodzę, o robienie jakichś super fotek. To również praktyka, trening sam w sobie, aby w razie potrzeby sprawnie i szybko operować samym aparatem. Drugim powodem jest dokumentowanie. Bo nie chodzi o cykanie zdjęć na ulicy lampom czy budynkom. Wychodzimy też z dzieciakami, czy jeździmy do rodziców. Zabierając ze sobą aparat, zapisuje te chwile które mogą się już nie powtórzyć, choćby z takiego błahego powodu że dzieci baaardzo szybko rosną, zwyczajnie na co dzień tego nie widzimy, nie przywiązujemy do tego uwagi.

I właśnie o to chodzi żeby zapisać to co na zwyczajnie każdego dnia nam umyka i że byśmy mieli możliwość odtworzenia wypomnień za jakiś czas.

Leave a Comment.

© All rights reserved. Maciej Karoń

W czym mogę ci pomóc?